Spis treści
Przygotowanie podróży po Maroku od strony praktycznej jest bardzo istotne, w szczególności jeżeli na zwiedzenie mamy tylko tydzień. Planując podróż wiedzieliśmy, że będzie intensywnie pod względem zwiedzania i odległości do pokonania samochodem. Naszym marzeniem od zawsze była noc na pustyni, ale i też zobaczenie niebieskiego miasta Szafszawan. Dowiedzcie się jak zorganizować podróż do Maroka na własną rękę. Skorzystajcie z gotowego poradnika praktycznego i planu podróży.
MAROKO TERMIN PODRÓŻY
Zdecydowaliśmy się odwiedzić Maroko w czasie marokańskiej wiosny. Termin podróży to: 25 marzec – 1 kwiecień. Uważamy, że jest to idealny czas na podróż do afrykańskiego kraju, gdyż pogoda była idealna. Codziennie świeciło słońce i nie było upałów. W tym czasie przyroda w Maroku była w pełnym rozkwicie i soczyście się zieleniła – szczególnie na północy kraju. Ilość trustów umiarkowana, co dla nas jest ogromnym plusem.
Polecamy Wam podróż do Maroka właśnie w tym terminie. W szczególności tym osobom, które nastawiają się na zwiedzanie, nie przepadają za bardzo wysokimi temperaturami i preferują kameralne warunki pobytu w danym państwie. Wybrany termin podróży był strzałem w dziesiątkę pod względem pogody.
LOT DO MAROKA
Naszą podróż do Maroka rozpoczęliśmy w Gdańsku. Odbyliśmy lot liniami Wizzair do włoskiego Bergamo. Drugiego dnia odbyliśmy lot liniami Ryanair z Bergamo do Marrakeszu. A jak wyglądała trasa powrotna? Dokładnie tak samo, a więc lot z Marrakeszu do Bergamo, następnie lot do Gdańska.
CENA LOTU DO MAROKA
- Gdańsk – Bergamo, Bergamo – Gdańsk : 456 zł (2 osoby) + jeden bagaż rejestrowany 331 zł.
- Bergamo – Marrakesz, Marrakesz – Bergamo : 1045 zł (2 osoby) + jeden bagaż rejestrowany 361 zł – oczywiście będzie taniej, jeżeli zabierzecie tylko bagaż podręczny
Jeżeli dzisiaj mielibyśmy podejmować decyzję odnośnie lotu do Maroka z Polski zdecydowalibyśmy się na bezpośredni lot do Agadiru. Warto również zmieścić wszystko w bagaż podręczny. Oszczędzacie wtedy na opłacie za bagaż rejestrowany. W naszym przypadku bagaż podręczny to głównie sprzęt fotograficzny.
WYPOŻYCZENIE SAMOCHODU W MAROKU
Jadąc do Maroka na własną rękę najlepszą opcją swobodnego poruszania się jest wypożyczenie samochodu. Oczywiście, jeżeli czujecie się na siłach, aby po Maroku jeździć. Obowiązuje tam zupełnie inna kultura jazdy. Planując podróż od razu byliśmy zdecydowani na wypożyczenie samochodu i tak też zrobiliśmy. Natomiast było sporo niepokoju odnośnie poruszania się po tym kraju. Kultura jazdy Marokańczyków pozostawia sporo do życzenia. Nie włączają kierunkowskazów, gwałtownie wyprzedzają, „dziwnie” zachowują się na rondach, no i ciągle trąbią – to chyba taki sposób komunikacji.
Jazda samochodem po Maroku poza większymi miastami nie sprawiała nam większych problemów. Drogi są bardzo dobre. Z Marrakeszu do Fezu i dalej do Szafszawan poruszaliśmy się praktycznie cały czas autostradą.
Gorsza trasa jest z Marrakeszu do miasta Warzazat, gdyż wiedzie przez góry Atlas. Droga jest kręta i na wielu odcinkach remontowana. Tam właśnie przebiliśmy oponę. Mieliśmy koło zapasowe, natomiast w pobliskiej wulkanizacji pan mechanik poinformował nas, że przebitej opony nie uda się już naprawić. W tym momencie mieliśmy spore wątpliwości czy dalej kierować się w kierunku pustyni i wydm Erg Chebbi. Pod znakiem zapytania stanęła wycieczka na pustynię. Na szczęście, kiedy dotarliśmy do Warzazat osoby z recepcji poleciły nam inną wulkanizację i tam przebitą oponę naprawiono. Mieliśmy zapasowe koło! Udało się! Ruszyliśmy zatem dalej!
Kolejne emocje, które Was czekają w Maroku, kiedy będziecie prowadzić samochód to wjazd w centrum medyny na przykład w Marrakeszu czy w Fezie. Kto jest żądny wrażeń – polecamy. Osły, kozy, pełno ludzi poruszających się po ulicy, samochody, skutery, ciągłe trąbienie, brak parkingów albo trudność z ich znalezieniem. Jeden wielki chaos!
Pierwszego dnia, kiedy chcieliśmy wyjechać samochodem z Marrakeszu i znaleźliśmy się w samym jego centrum od razu zatrzymała nas policja, a policji w Maroku mnóstwo. Podobno przejechaliśmy na czerwonym świetle. Michał nie mógł poradzić sobie na szaleńczym rondzie. Trafiliśmy na bardzo życzliwego policjanta, który darował nam mandat po opowieści, iż to nasz pierwszy dzień w Maroku.
Przeczytajcie: Maroko – atrakcje, które trzeba zobaczyć. Perła orientu.
Mandatu już do końca podróży żadnego nie otrzymaliśmy, policja też nas nie zatrzymywała.
- Wypożyczyliśmy samochód z firmy Air Car przez SkyScanner będąc w Polsce.
- Rodzaj samochodu: klasa mini – Suzuki Celerio.
- Koszt wypożyczenia: 685 zł z pełnym ubezpieczeniem.
- Blokada na karcie kredytowej w dniu wypożyczenia: 12.000 dirhamów – w przeliczeniu 4.500 zł.
- Punkt odbioru auta znajduje się na lotnisku w Marrakeszu, hala odlotów.
- Samochody do wypożyczenia stoją na parkingu przy lotnisku.
- Samochód przy odbiorze należy dokładnie obejrzeć i wymagać, aby osoba wypożyczająca zaznaczyła wszystkie zarysowania, uszkodzenia na protokole. Dzięki temu zapobiegniecie sytuacji obciążenia kosztami w dniu oddawania samochodu.
Wszystko przebiegło sprawnie i bez większych problemów. Firmę wybieraliśmy na podstawie w miarę pozytywnych opinii przeczytanych w Internecie.
Przejechaliśmy około 2500 tysiąca kilometrów.
Przeczytajcie: Maroko Niebieskie Miasto Chefchaouen.
GDZIE NOCOWAĆ W MAROKU?
Nocowaliśmy w Maroku głównie w riadach, czyli tradycyjnych marokańskich domach. Minusem nocowania w riadzie są późne śniadania – od 8.30. Dla kogoś kto ma intensywny program zwiedzania i sporo trasy do przejechania nie jest to korzystne. Z tego też powodu w mieście Warzazat zdecydowaliśmy się na dwie noce w hotelu, aby na spokojnie móc dotrzeć do Marrakeszu w dniu wylotu, a wcześniej do Merzougi. W hotelu śniadanie jest od 6.00.
Riady są piękne. Poukrywane w wąskich uliczkach medyny. Kiedy wchodzi się do raidu z hałaśliwej medyny to tak, jakby weszło się do innego świata: zieleń, klimatyczne patio, śpiewające ptaki, pokoje urządzone w typowo marokańskim stylu. Coś pięknego! Podróżując po Maroku na własną rękę koniecznie nocujcie w riadach.
Riady i hotele, w których nocowaliśmy i które Wam rekomendujemy:
- Marrakesz – Riad Aderbaz: cena: 40 euro za pokój 2 osobowy ze śniadaniem.
- Fez – Riad Fes Aicha: cena 52 euro za pokój 2 osobowy ze śniadaniem, na powitanie miętowa herbatka.
- Szafszawan – Riad Dar Dadicilef: cena: 40 euro za pokój 2 osobowy ze śniadaniem.
- Marrakesz – Riad Agathe: cena 37 euro za pokój 2 osobowy ze śniadaniem.
- Warzazat – Hotel Ouarzazate Le Riad & Tichka Salam: cena: 39 euro za pokój 2 osobowy ze śniadaniem.
- Merzouga, pustynia Erg Chebbi – nocowanie na pustyni, koszt zorganizowanego wyjazdu: przejazd, nocleg i wyżywienie: 75 euro za dwie osoby.
- Warzazat – Hotel Ouarzazate Le Riad & Tichka Salam: cena: 39 euro za pokój 2 osobowy ze śniadaniem – ten sam hotel.
Do cen za noclegi doliczony jest już podatek miejski. Zarezerwujcie powyższe obiekty przez aktywne linki.
MAROKAŃSKA KUCHNIA
Kulinaria w Maroku nie przypadły nam do gustu. Prym wiodą przyprawy, zioła, suszone owoce, orzechy, oliwki, miód, cytrusy. Bywa pikantnie! To mieszanka zapachów, aromatów, różnych konsystencji no i barw. Kolory to cecha charakterystyczna w kuchni marokańskiej. Marokańczycy uwielbiają też jeść mięso.
Jakich potraw warto spróbować będąc w Maroku?
- Tradycyjny tadżin – duszone na małym ogniu mięso z warzywami podawane w pięknych kociołkach. Są też wersje wegetariańskie.
- Kuskus – czyli kasza pszeniczna najczęściej podawana z warzywami, sałatkami, ale i też w wersji mięsnej.
- Harira – zupa z pomidorów, soczewicy, fasoli i z dodatkiem mięsa.
- Miętowa herbata – w Maroku picie miętowej herbaty to prawie rodzaj sztuki i podawaniu jej towarzyszy cały marokański rytuał.
- Soki ze świeżo wyciskanych owoców – pomarańczowe i truskawkowe to nasze ulubione.
SZCZEPIENIA
W czasie pobytu nie mieliśmy żadnych problemów żołądkowych, o które najczęściej niepokoją się osoby przybywające do krajów Afryki. Niestety towarzyszyło nam przeziębienie przywiezione z Polski. Zawsze przed podrożą do egzotycznego kraju zażywamy pożyteczne probiotyki zawierające drożdżaki i chroniące przez tak zwaną biegunką podróżnych. W czasie podróży również zażywaliśmy probiotyki. Piliśmy tylko i wyłącznie wodę butelkowaną, nie zamawialiśmy napojów z lodem oraz zęby myliśmy w wodzie butelkowanej. Nam to wystarczyło, aby uchronić się przed ewentualnymi zdrowotnymi problemami. Szczepienia obowiązkowe w Maroku nie obowiązują. Warto zabrać ze sobą leki przeciwgorączkowe, przeciwbiegunkowe, witaminy, plasterki w przypadku skaleczeń, leki na ból gardła.
PRAKTYCZNE PORADY
UBIÓR KOBIETY
Maroko to kraj muzułmański, a więc ubranie powinno być skromne, najlepiej zakryte ramiona i kolana. Dekolt niezbyt mile widziany. Włosy nie muszą być zakryte.
MIESZKAŃCY MAROKA
Z reguły są pozytywnie nastawieni do turystów, natomiast ci w większych miastach – np. Marrakeszu, Fezie bardziej traktują turystów jako źródło szybkiego i łatwego zarobku dosłownie na wszystkim: pokierowanie na parking czy zaprowadzenie do riadu. W Marrakeszu dało się również odczuć, iż zapłatą za tego typu pomoc mają być banknoty, a nie monety.
To, co zwróciło naszą uwagę to ogromna niechęć Marokańczyków do fotografii. Dorośli i dzieci źle reagują na ich fotografowanie, a jeżeli już pozwolą na fotografię to za opłatą.
Oczywiście wszystkie zachowania miejscowych mają swoje uzasadnienie. Wynika to z ich kultury, tradycji, obyczajów, które dla Europejczyków są obce i odmienne. Należy to uszanować. Poza tym pamiętajmy, że Maroko to biedny kraj, a turystyka jest sporym źródłem dochodu.
WIZA W MAROKU
Wiza w Maroku jest niepotrzebna turystom. Pobyt bez wizy obwiązuje do 90 dni. Paszport musi być ważny minimum pół roku. Na lotnisku wypełnia się też karteczki informacyjne. Tego typu kratki otrzymywaliśmy również w riadach i hotelu.
WALUTA
Dirham, można płacić też w euro. 10 dirhamów to około 1 euro.
JĘZYKI
Arabski, francuski, berberyjski. Większość Marokańczyków dobrze mówi po francusku. Z angielskim bywa różnie. Komunikatywnie angielskim posługują się pracownicy riadów, hoteli, restauracji.
PRAWO JAZDY
Polskie wystarczy, jeśli wypożyczamy samochód.
GNIAZDKA DO PRĄDU
Polskie wtyczki pasują do marokańskich.
INNE WYDATKI
- Ubezpieczanie: 164 zł za dwie osoby.
- Mycie samochodu przed oddaniem: 30 dirhamów.
- Opłata za naprawę przebitej opony: 40 dirhamów.
- Parkingi miejskie: od 20 do 30 dirhamow za dobę.
Do innych wydatków należy doliczyć również opłaty za wyżywienie, pamiątki, wstępy do obiektów, prywatny przewodnik w Fezie. W tym przypadku każdy podróżujący ustala sobie sam kwotę, którą chce na to przeznaczyć.
MAROKO PLAN PODRÓŻY
Pierwszy dzień
Wylot z Gdańska. Przylot do Bergamo we Włoszech w godzinach popołudniowych. Zwiedzanie Bergamo.
Zakwaterowanie w pensjonacie – Villa Olivia.
Drugi dzień
Wylot z Bergamo do Marrakeszu. Przylot do Marrakeszu w godzinach wieczornych. Odebranie wcześniej zarezerwowanego samochodu (odbiór z lotniska – firma Air Care).
Zakwaterowanie w riadzie – Riad Aderbaz.
Trzeci dzień
W godzinach porannych opuszczenie Marrakeszu i skierowanie się w kierunku Fezu. Dojazd do Fezu w późnych godzinach popołudniowych. Spacer po medynie – stara dzielnica arabskiego miasta. Zwiedzanie atrakcji Fezu z przewodnikiem.
Zakwaterowanie w riadzie – Riad Fes Aicha.
Czwarty dzień
Poranne zwiedzanie Fezu z wynajętym przewodnikiem: medyna, garbarnie, szkoły koraniczne. Po południu przejazd w kierunku niebieskiego miasta Szafszawan. Po drodze mijanie tzw. płuc Maroka – bardzo zielone tereny. Dojazd do Niebieskiego Miasta w godzinach wieczornych. Zwiedzanie atrakcji miasteczka.
Zakwaterowanie w riadzie – Riad Da Dadicilef.
Piąty dzień
Ciąg dalszy zwiedzania niebieskiego miasta. Po południu przejazd do Marrakeszu. Przybycie do Marrakeszu późnym wieczorem.
Zakwaterowanie w riadzie – Riad Agathe.
Szósty dzień
Zwiedzanie Marrakeszu. Przejazd do miejscowości Warzazat w południowo – środkowym Maroku. Przejazd przez Atlas Wysoki.
Zakwaterowanie w hotelu – Ouarzazate Le Riad & Tichka Salam.
Siódmy dzień
Przejazd do miejscowości Merzouga. Malownicza trasa – Warzazat – Skoura i trasa N10 – kasby, ksary, gaje palmowe. Dotarcie do Merzouga. Wycieczka wielbłądami na pustynię Erg Chebbi – ruchome wydmy będące częścią Sahary. Nocleg na pustyni, berberyjski wieczór pod gwiazdami.
Ósmy dzień
Przejazd jeepem z pustyni Erg Chebbi do Merzouga. Powrót samochodem do Warzazat. Po drodze przejechanie Wąwozu Dades.
Zakwaterowanie w hotelu – Ouarzazate Le Riad & Tichka Salam w Warzazat.
Dziewiąty dzień
Przejazd w kierunku Marrakeszu. Po drodze odwiedzenie najsłynniejszego ksaru w Maroku – Ajt Bin Haddu wpisanego na listę UNESCO. Przyjazd do Marrakeszu. Skierowanie się w stronę lotniska. Oddanie samochodu. Wylot do Bergamo w godzinach wieczornych. Noc w Bergamo.
Zakwaterowanie w hotelu San Giorgio.
Dziesiąty dzień
Zwiedzanie i poznawanie atrakcji Bergamo. Wieczorem wylot do Gdańska.
Rezerwacji powyższych obiektów noclegowych możecie dokonać poprzez kliknięcie w aktywne linki.
Mamy nadzieję, iż powyższy poradnik praktyczny pomoże Wam zaplanować wyjazd do egzotycznego Maroka. Kraju kontrastów, barw, wspaniałej kultury, cudownych miejsc. Z Maroka przywieźliśmy piękne wspomnienia, niezapomniane przygody.
Więcej o Maroku znajdziecie tutaj:
Maroko
Zapraszamy Was również na Instagram oraz fanpage na Facebooku
Do zobaczenia gdzieś w drodze!






Te riady są przepiękne i oglądając te zdjęcia, aż mi zapachniało wszystkim co pamiętam.
Tęskni mi się za Marokiem. To była jedna z pierwszych moich podróży organizowanych samodzielnie i choć po przyjeździe powiedziałam, że więcej tam nie pojadę (tak zmęczona byłam tym hałasem, kolorami i zapachami), to teraz marzę by znów odwiedzić ten kraj. Tym razem z mężczyzną i na dłużej.
My mieliśmy bardzo wyczerpującą podróż. Narzuciłam dosyć trudny program pod względem odległości i ilości dni, ale było warto. Maroko jest cudowne mimo swojej hałaśliwości (ale tylko w dużych miastach). Kiedyś na pewno wrócę – na południe i już w trybie slow travel;)) Pozdrawiam
Piękne zdjęcia, rozmarzyłam się by wybrać się do Maroko na dłużej, niż na szybki weekendowy wypad..! 🙂
Olu koniecznie. Maroko zachwyca kolorami, aromatami, kulturą. Jest bardzo różnorodne. Jeżeli miałabym pojechać po raz drugi do Maroka to zwiedziłabym południe. Pozdrawiam serdecznie:)
Maroko jak najbardziej w planach, ale tydzień to mi raczej nie wystarczy. Piękne zdjęcia 🙂 czy możesz napisać jakim sprzętem fotografujesz?
pozdrawiam
Cześć, polecam Ci minimum 2 tygodnie w Maroku. Tydzień to stanowczo za mało. Cieszę się, że podobają Ci się moje zdjęcia. Na chwilę obecną fotografuję nikonem d7100 i posiadam do dyspozycji 4 obiektywy (stałoogniskowy 50mm, zoom, szeroki kąt i standard sigmy). Mój ulubiony obiektyw to sigma art 18-35 i póki co jest to najlepszy obiektyw do niepełnej klatki. Niebawem zmieniam sprzęt na pełną klatkę nikona, więc szykuje się „mała” fotograficzna rewolucja:) Pozdrawiam Cię serdecznie.
Świetny wpis, i jak uwielbiam road tripy, tak nabrałam ochoty na podróż do Maroko!
To, czego ja się nauczyłam na moim road tripie to planować mniej, nie spieszyć się z rezerwacjami, żeby mieć swobodę i zatrzymać się dłużej w miejscach, którą zrobią na mnie duże wrażenie. 3 godziny jazdy na papierze / w tabelce nie brzmi tak źle, a potem siadasz za kierownicą po całym dniu trekkingów i łażenia i ledwo przejedziesz 100km.
(:
Po ostatniej podróży po Maroku przełączam się już w tryb slow (przynajmniej w kwestii podróżowania). To była cudowna podróż, ale bardzo wyczerpująca. Za dużo chcieliśmy zobaczyć w tak krótkim czasie. Najbliższą podróż chyba z road tripu zamienimy na all inclusive;)))) Pozdrawiam
Opcja podróżowania autem jest kusząca, zwłaszcza że można po prostu pojechać gdzie się chce i nic nas nie ogranicza. Maroko wędruje na moją listę miejsc do odwiedzenia. Pozdrawiam.
Zgadza się! My najbardziej lubimy opcję podróżowania po danym kraju samochodem. Już klika road tripów odbyliśmy. Marzy mi się road trip po USA. Maroko jak najbardziej polecam. Trzymaj się!
Obłędne zdjęcia! A porady? Przydadzą się na pewno każdemu, kto w te rejony planuje się wybrać.
Bardzo dziękuję i cieszę się, że zdjęcia się podobają. Pozdrawiam serdecznie:)
Uwielbiam Maroko! Byliśmy tam tylko tydzień więc wiem, że na pewno jeszcze tam wrócimy. Zapamiętałam przepyszne jedzenie i cudne widoki.
Cześć Angeliko! Miło mi, ze tutaj zajrzałaś:) Nas Maroko oczarowało. Ja chciałabym na dłużej powrócić do Marrakeszu, gdyż czuje niedosyt – za mało w tym mieście zwiedziliśmy. No i całe południe jeszcze czeka na odkrycie:) Pozdrawiam.
Jakie piękne zdjęcia. Poczułam się jakbym zwiedzała Maroko z Tobą 🙂 Magiczne miejsce.
Pozdrawiam
Bardzo mi miło i dziękuję. Maroko jest piękne! Pozdrowionka:)
Już nie mogę się doczekać mojej podóży tam 😀
Trzymam kciuki, aby wszystko przebiegło pomyślnie. Maroko potrafi zaskakiwać:)
a chociaz tam jest bezpiecznie ?Ostatnio to dwie kobiety ze skandynawi byly zgwalcone i zabite
Niebezpiecznie może być wszędzie i zawsze może się coś złego wydarzyć. Europejskie kierunki też do bezpiecznych na chwilę obecną nie należą. Trzeba zachować zdrowy rozsądek w podróżowaniu. Nie mogę Ci powiedzieć, że jest bezpiecznie, ale i też nie napiszę – „nie jedź, ryzyko zagrożenia jest duże” – bo tak nie jest. Wybór należy do Ciebie. Jeżeli masz obawy przed Marokiem pod względem bezpieczeństwa wybierz inny kierunek – np. kraj skandynawski.
Cześć, jak zorganizowaliście sobie wycieczkę po pustyni? „Merzouga, pustynia Erg Chebbi – nocowanie na pustyni, koszt zorganizowanego wyjazdu: przejazd, nocleg i wyżywienie: 75 euro za dwie osoby.”
Wyjeżdżamy w przyszłym tygodniu i zastanawiam się nad kupnem wycieczki przez getyourguide.pl. Ale może warto na miejscu coś znaleźć?
O tym jak zorganizowaliśmy wycieczkę na pustynię jest osobny wpis na blogu. Znajdziesz go w zakładce: Świat, a potem Maroko. Wszystko tam opisuję.
Dziękuję bardzo!
Przepiękne zdjęcia 🙂
Bardzo proszę. Dziękuję za miłe słowa, pozdrawiam:)
A czy dogadam się w Maroko po hiszpańsku? 🙂
Raczej nie. Marokańczycy znają język francuski.
Piekne:) Ja przechodzilam przez granice HIszpanska do Maroka i faktycznie trzeba wypelnic krotka wize. Jednak moj paszport byl odebrany 3 dni przed wyjazdem i zadnych problemow nie robili.
Pozdrawiam:)
Z Hiszpanii jest bardzo blisko do Niebieskiego Miasta. Też kiedyś zastanawialiśmy się nad taka opcją dotarcia do Maroka.
Martyna czy poleciłabym Maroko na babski wypad? Czy jest bezpiecznie bez asysty mężczyzny? Jakie masz odczucia?
Hmmmm ja na babski wyjazd bym się raczej nie zdecydowała, wybrałabym inny kierunek.