Fotografia krajobrazu i fotografia podróżnicza

Ruszył mój autorski projekt “Niejedno imię fotografii”. W ramach tego projektu przeprowadzam wywiady z fotografami różnych specjalności. W tym wywiadzie zadaję pytania Anicie Demianowicz, która zajmuje się fotografią krajobrazu i reportażem podróżniczym.
Fotografia krajobrazu i fotografia podróżnicza to dziedziny bliskie mojemu sercu, dlatego tym bardziej cieszę się, że Anita zgodziła się podzielić ze mną i z Wami swoją wiedzą i doświadczeniem w tym temacie – prosto z Ameryki Południowej, w której aktualnie przebywa.
Mam nadzieję, że wywiad ten będzie dla Was inspiracją do rozwijania swoich umiejętności w zakresie fotografowania krajobrazu i wykonywania coraz lepszych zdjęć z podróży.

Jeżeli jeszcze nie czytaliście to zapraszam Was do lektury mojego fotograficznego poradnika dla początkujących w fotografii podróżniczej:
Fotografia w podróży – jak się przygotować i robić coraz lepsze zdjęcia? 8 fotograficznych porad dla początkujących.

Interesujecie się fotografią wnętrz? Koniecznie przeczytajcie ten wywiad:
Jak fotografować wnętrza? Wywiad z ekspertem fotografii wnętrz Krzysztofem Turzyńskim.

WYWIAD Z BLOGERKĄ, PODRÓŻNICZKĄ I FOTOGRAFKĄ ANITĄ DEMIANOWICZ

Anita Demianowicz – podróżniczka, blogerka, fotografka. Współpracuje z magazynami podróżniczymi, organizuje festiwal podróżniczy TRAMPki – Spotkania Podróżujących Kobiet. Autorka książki „Końca świata nie było”. Obecnie od kilku miesięcy w Ameryce Środkowej.

 1. JAK ZACZĘŁA SIĘ TWOJA PRZYGODA Z FOTOGRAFIĄ?

Od zawsze pisałam i to była moja główna pasja. Siedem lat temu rzuciłam pracę w korpo i postanowiłam wyjechać w pierwszą samotną podróż na pięć miesięcy do Ameryki Środkowej. Ponieważ moją pasją było pisanie i tym chciałam się zajmować zawodowo, postanowiłam założyć bloga. A jak był blog i teksty, to okazało się, że przydałyby się również  zdjęcia. Zaczęłam powoli się uczyć obsługiwać lustrzankę, którą miałam w domu. Szło mi dość opornie. Z pierwszej pięciomiesięcznej podróży przywiozłam tysiące zdjęć, ale przyzwoitych myślę, że zaledwie kilka. W trakcie tej podróży fotografowałam codziennie. Po powrocie aparat poszedł jednak w odstawkę. Wracałam do niego tylko na wyjazdach. Dopiero jakieś trzy lata temu wsiąkłam w fotografowanie całkowicie. Zaczęłam jeździć na wyjazdy fotograficzne i planować podróże tylko pod kątem zdjęć. I tak mi zostało. Dziś nie ruszam się bez aparatu nigdzie.

2. DLACZEGO FOTOGRAFIA KRAJOBRAZU I FOTOGRAFIA PODRÓŻNICZA? CO FASCYNUJE CIE W TYCH DZIEDZINACH FOTOGRAFII?

Wiążą się one z moją pracą. Prowadzę bloga podróżniczego i piszę dla magazynów podróżniczych, w związku z czym rodzaj fotografii narzucił się sam. Jest to jednak rodzaj fotografii, w którym czuję się najlepiej. Fotografia krajobrazowa wycisza mnie i relaksuje. Fotografując piękne miejsca o wschodzie słońca, doznaję często niemal ekstatycznego uczucia. Wiele osób mówi, że nie fotografuje, bo co to za przyjemność oglądać świat przez cały czas zza obiektywu, że wolą oglądać cały świat, a nie tylko wycinek, do którego ogranicza wizjer aparatu. Ja jednak uważam inaczej. Dzięki temu, że fotografuję, poznaję wiele miejsc, których bez fotografii bym nie poznała. Gdyby nie chęć uwiecznienia na zdjęciu magii budzącego się w niezwykłym miejscu dnia, nie zmusiłabym się do wstania o czwartej nad ranem tylko po to, by zobaczyć wschód. No może raz bym wstała, ale nie każdego dnia. Fotografia, chęć zrobienia zdjęcia motywuje mnie do wyjazdów wciąż w nowe miejsca i do odkrywania. I za to ją właśnie kocham.

3. KILKA PORAD DLA POCZĄTKUJĄCYCH: JAK UCZYŁAŚ SIĘ FOTOGRAFII KRAJOBRAZOWEJ I REPORTAŻOWEJ? KTO CIĘ INSPIROWAŁ?

Szczerze powiedziawszy, nie miałam jednego konkretnego fotografa, którego prace by mnie inspirowały. Na początku uczyłam się fotografii sama, nie wzorując się na nikim. Podróżowałam i po prostu robiłam zdjęcia ładnym miejscom. Potem zaczęłam śledzić polskich fotografów górskich. Tak poznałam mojego przyjaciela fotografa Pawła Pardałę, od którego wiele się nauczyłam i wciąż uczę. Moim mistrzem zaś z zakresu fotografii reportażowej został Tomasz Tomaszewski, u którego na zajęciach spędziłam wiele godzin. Po latach zdaję sobie sprawę, że na początku popełniłam jeden błąd. Powinnam była od początku wybrać się na wypad fotograficzny i w terenie uczyć się pod okiem dobrego fotografa. Tymczasem ja robiłam to metodą prób i błędów sama, co sprawiło, że zajęło mi to znacznie więcej czasu. Więc jeśli ktoś chce się nauczyć fotografować, niech od razu wybierze się na kurs czy wyjazd z dobrym fotografem. Początkujący warto też by pamiętali, że to, co najważniejsze, to nauka i inwestowanie w nią, a nie w sprzęt. Na sprzęt przyjdzie pora z czasem.

Fotografia krajobrazu i fotografia podróżnicza

fot. Anita Demianowicz

4. JAKI SPRZĘT FOTOGRAFICZNY POTRZEBUJE FOTOGRAF, KTÓRY FOTOGRAFUJE W PODRÓŻY? JAKIEGO SPRZĘTU TY UŻYWASZ?

Dobrze, jeśli fotograf podróżniczy posiada sprzęt lekki, ale dobrej jakości. Na pewno przyda się szeroki kąt do krajobrazów i standard typu 24-70 lub 35 mm, ewentualnie jasna 50 mm na ulicę do repo. Warto zainwestować też w zoom. Osobiście nie mam lekkiego sprzętu. Używam Nikona D700, czyli pełną klatkę, a do tego wożę ze sobą cztery obiektywy: szeroki 16-35 mm, 24-70 mm, 50 mm i 70-200 mm, który świetnie się sprawdza przy krajobrazie. Oprócz tego od niedawna mam również drona Mavic Air, który jest malutki i świetnie się sprawdza w podróży. Ale ogólnie, doliczając do tego statyw, ładowarki, dodatkowe baterie, laptop, kable to robi się tego naprawdę dużo. W podróżach, które ja lubię, czyli rowerowych czy trekkingowych ten sprzęt sprawdza się tak sobie, ale mnie to osobiście nie przeraża. Przyzwyczaiłam się.

5. JAKI JEST TWÓJ STOSUNEK DO CORAZ BARDZIEJ POPULARNYCH APARATÓW BEZLUSTERKOWCÓW, Z KTÓRYCH WIELU FOTOGRAFÓW PODRÓŻNICZYCH KORZYSTA?

Do tej pory się nie przekonałam do bezlusterkowców. Był moment, w którym kupiłam Sony 7, starszą wersję, ale nie polubiliśmy się. Po tym, jak wyszłam w teren i po 3 godzinach padła bateria, stwierdziłam, że nie ma sensu, bo nie chcę wozić worka baterii, a w terenie, kiedy często nie mam dostępu do elektryczności przez kilka dni, albo podczas fotografii nocnej, potrzebuję sprzęt, który wytrzyma długo na jednej baterii. Jest jeden model bezlusterkowca, na który bym się skusiła, ale to też pełna klatka i po podliczeniu wszystkiego w sumie ta różnica w wadze nie jest taka wielka. Za to różnica w cenie kolosalna. Może kiedyś.

6. CO W TWOJEJ PRACY (JAKO BLOGERKI/PISARKI/FOTOGRAFKI) DAJE CI NAJWIĘCEJ SATYSFAKCJI?

Właśnie fotografia krajobrazowa. Ona mnie relaksuje i najzwyczajniej w świecie cieszy. Nie zawsze pogoda dopisze, nie zawsze zrobię takie foto, jakie bym chciała, ale sama radość szukania miejsc, wyjazdów w grupie ludzi z tą samą pasją to jest coś niezastąpionego. Pisanie niestety czasem bywa frustrujące i wydaje mi się bardziej wymagające niż fotografowanie, aczkolwiek to, że czasem nie sypiam, bo fotografuję zachód, potem nocne niebo i nie kładę się, by focić o wschodzie też bywa wyczerpujące, to daje mi więcej radości i satysfakcji.

Fotografia krajobrazu

fot. Anita Demianowicz

7. Z JAKIMI TRUDNOŚCIAMI SPOTYKASZ SIĘ W SWOJEJ PRACY JAKO FOTOGRAF? CO JEST WYZWANIEM DLA FOTOGRAFA KRAJOBRAZU, FOTOGRAFA PODRÓŻNICZEGO?

Na pewno finanse. Jasne, że można w kółko robić zdjęcia w tym samym miejscu, o różnych porach dnia i roku, ale jednak fotograf krajobrazu wciąż szuka nowych widoków i doznań,
a więc musi podróżować.  Wyzwaniem jest też na pewno żyć z fotografii krajobrazowej.

8. W JAKI SPOSÓB MOŻNA ZARABIAĆ PIENIĄDZE FOTOGRAFUJĄC W PODRÓŻY, FOTOGRAFUJĄC KRAJOBRAZY? CZY W OGÓLE JEST TO MOŻLIWE?

Jest możliwe, choć prawda jest taka, że większość moich przyjaciół fotografów krajobrazowych na co dzień zajmuje się fotografowaniem imprez czy ślubów, krajobrazy traktując bardziej jako oderwanie od codzienności i dodatek do portfolio. Można jednak na różne sposoby pasję fotografowania krajobrazów przekształcić w pracę: sprzedawać fotografie w postaci wydruków jako obrazy. Można też sprzedawać je w pakiecie z tekstem do magazynów podróżniczych, jak ja to robię. Można też dzięki fotografii krajobrazowej organizować warsztaty i wyjazdy fotograficzne. Wielu sposobów pewnie sama jeszcze nie znam, ale mam nadzieję, że z czasem odnajdę też nowe sposoby.

9. JAK PRZYGOTOWUJESZ SIĘ DO WYRUSZENIE W PLENER, ABY SFOTOGRAFOWAĆ KRAJOBRAZ? CO JEST DLA CIEBIE W TAKIM PRZYGOTOWANIU WAŻNE? NA CO ZWRACASZ UWAGĘ?

Przede wszystkim szukam miejsc. Przeglądam codziennie setki zdjęć z różnych krajów. Notuję sobie miejsca, które mnie zachwycają. Moje podróże to głównie podróże fotograficzne, więc przygotowuję się przede wszystkim pod tym kątem, szukając niezwykłych fotograficznie miejscówek. A już przed samym wyruszeniem w plener oczywiście sprawdzam wszelkie parametry, jak godziny wschodów, zachodów, wysokość fali, jeśli jestem nad oceanem, warunki pogodowe, współczynnik KP, gdy jadę na zorzę itd.

Fotografia krajobrazu i fotografia podróżnicza

fot. Anita Demianowicz

10. JAKIE PROGRAMY POLECASZ DO WYWOŁYWANIA I OBRÓBKI FOTOGRAFII PODRÓŻNICZEJ?

Przede wszystkim Lightroom i czasem przy niektórych fotografiach również Photoshop. To są właściwe jedyne programy, z których korzystam w pracy.

11. JAKIE SĄ TWOJE INNE ZAINTERESOWANIA POZA FOTOGRAFIĄ? JAK SPĘDZASZ CZAS WOLNY, JAK ODPOCZYWASZ?

Moje życie to przede wszystkim podróże i fotografia. To moja praca, ale i pasja. Czas wolny również najchętniej spędzam na fotografowaniu i podróżach, ale wtedy bez ciśnienia, że muszę zrobić materiał. Robię to wtedy dla siebie bardziej. Kiedy jednak jestem bardzo zmęczona, to najchętniej wsiadam na rower i jadę przed siebie, albo idę pobiegać, popływać w oceanie, pogapić się na zachód słońca. Lubię też leżeć w hamaku i czytać książki. Ale jednak najlepiej odpoczywam w ruchu.

12. JAK DŁUGO BĘDZIESZ JESZCZE W AMERYCE POŁUDNIOWEJ. CZY ZAPLANOWAŁAŚ JUŻ KOLEJNE PODRÓŻE?

Ostatnio staram się nie planować na dłużej niż trzy miesiące w przód, a to dlatego, że wszystko jest bardzo płynne i moje plany non stop się zmieniają. Na razie w Ameryce Środkowej jestem jeszcze do maja. Potem wracam do Polski. W czerwcu na pewno wyjeżdżam do Prowansji na fotografowanie lawendy, co od dawna było moim fotograficznym marzeniem. Możliwe, że będzie też wyjazd do Stanów. Może Indonezja, a może Azja. Wszystko u mnie zależy od różnych czynników i naprawdę trudno to wszystko sprecyzować. Tak naprawdę w Polsce nic mnie nie trzyma na dłużej. Wracam zorganizować mój festiwal podróżniczy TRAMPki – Spotkania Podróżujących Kobiet, które mają miejsce w maju, a potem…zobaczymy.

Twoje podróżnicze plany są niesamowite! Do Prowansji bardzo chciałabym wrócić – właśnie w czasie kwitnienia lawendy, gdyż byłam niestety po tym terminie. Prowansja to przepiękny fotograficznie region.

Dziękuję za rozmowę i życzę wspaniałych podróży i cudownych foto wypraw.

A w jaki sposób Wy rozwijacie swoje umiejętności fotograficzne? Uczycie się samodzielnie czy jednak korzystacie z wiedzy doświadczonych fotografów uczestnicząc w warsztatach  i kursach?

 

Drogi Czytelniku!

Jeżeli podoba Ci się ten wpis i uważasz, że jest wartościowy będzie mi miło jeśli napiszesz komentarz pod wpisem lub pozostawisz lajka, skomentujesz i udostępnisz ten tekst na Twoim Facebooku.

 

Więcej na temat fotografii znajdziecie tutaj:

Foto porady
Foto miejsca

Zapraszam Was również na mój Instagram oraz fanpage na Facebooku

Do zobaczenia gdzieś w drodze!
Martyna Soul

Spodobał Ci się ten wpis i zdjęcia? Podziel się ze znajomymi!