Santorini-1

Zainspirowana zdjęciami koleżanki, która niedawno wróciła z wyspy w kształcie księżyca postanowiłam i ja na nią powrócić – myślami, wspomnieniami, przeglądaniem zdjęć sprzed 6 lat i napisaniem dla Was niewielkiego posłowia na temat jednej z najpiękniejszych wysp świata.
Na Santorini popłynęliśmy promem z Krety, na której spędzaliśmy wakacje. Lecąc na Kretę wiedzieliśmy, że nie może w naszym programie odkrywania uroku wysp greckich zabraknąć Santorini.

Santorini – jedna z najpiĘkniejszych greckich wysp

Thira w języku starożytnym to wulkaniczna wyspa na Morzu Egejskim, która powstała w wyniku silnego wybuchu wulkanu. Wybuch ten nadał jej kształt półksiężyca, czy też kamiennego rogala. Na stromych zboczach wulkanicznej kaldery położone są dwie najpiękniejsze miejscowości – Fira i Oia, które oczywiście odwiedziliśmy.

Santorini-6

To właśnie tam można zrobić zdjęcia jak z pocztówek.

FIRA

Santorini-7Santorini-4Santorini-11Santorini-5

Białe domki, niebieskie kopuły kościołów, malownicze drzwi i okna, zaułki z niekończącą się ilością wąskich schodów, granatowe morze, wulkaniczne plaże, różowe kwiaty, kłapouche zwierzęta rolne, czyli osiołki – to właśnie Santorini – wyspa inna niż wszystkie.

Santorini-12

Niestety, to co piękne i wyróżniające jest zazwyczaj zdominowane przez masową turystykę. Wyspa musi bardzo mocno bronić się, aby zachować swój unikatowy charakter, magię i piękno, gdyż tłum turystów, szczyt sezonu, wysokie temperatury, agenci oferujący wynajem auta lub pokoju „atakujący” zewsząd folderami reklamowymi, pary młode robiące sesje fotograficzne, „polowania” na najlepsze ujęcie sprawiają, że można Santorini pokochać lub od razu znienawidzić. Wszystko zależy od czasu, w którym na wyspę przybywamy. My niestety byliśmy w sierpniu, jednak mimo wszystko Thira nas zauroczyła. Poradziliśmy sobie z upałem, tłumem otaczających nas ludzi, jednak do dzisiaj czujemy niedosyt.

Mam wrażenie, że prócz zobaczenia typowych krajobrazów, zrobienia zdjęć jak z pocztówek i rozkoszowaniu się smakiem sałatki santorińskiej i deseru baklava nie udało nam się poczuć prawdziwej natury tej wyspy. Jeden dzień to stanowczo za mało. Fira i Oia –  to tylko namiastka mimo, iż widoki z tych miast zapierają dech.

OIA

Santorini-3Santorini-10Santorini-8Santorini-9Santorini-2

Dzisiaj marzę, aby na Santorini powrócić. Na dłużej, nie tylko na chwilę. Chcę zobaczyć życie lokalnych mieszkańców i oddalić się od typowo turystycznych miejsc. Santorińskie wioski, zachody słońca, spacery późnym wieczorem po krętych, białych uliczkach, odpoczynek na czarnym, wulkanicznym piasku, nocowanie w małym, klimatycznym i pobielonym hoteliku – poza sezonem, z umiarkowanymi temperaturami, bez zgiełku.

Kolejne marzenie do spełnienia, plany już są!

 

Więcej o Grecji znajdziecie tutaj:

Zapraszam Was również na mój Instagram oraz fanpage na Facebooku

Do zobaczenia gdzieś w drodze!
Martyna Soul