Jakże dziwny, inny, trudny i denerwujący był ten rok. A wszystko przez pandemię, która nawiedziła świat i póki co nie odpuszcza. Wiele osób straciło bliskich, własne zdrowie, pracę, firmę… Trudno było się odnaleźć w świecie zakazów, nakazów, lockdawnów, obostrzeń, maseczek, 2 metrowych odległości… Do dzisiaj jako ludzkość nie jesteśmy w stanie się z tym pogodzić. Na szczęście rok się kończy i mamy światełko w tunelu…szczepionkę i nadzieję na lepsze jutro.

Jaki ten rok był dla mnie? Trudno mi go ocenić, bo wiele razy ten rok mnie po prostu wkurzał. Mimo wszystkich przeciwności losu, które mnie spotkały ostatniego dnia tego roku stwierdzam, że nie było źle, a nawet dobrze!

ROK 2020 PODRÓŻNICZO

Podsumowanie roku 2020 - Martyna Soul

W tym aspekcie niestety mieliśmy pecha! Pandemia spowodowała, iż musieliśmy zrezygnować z 4 ciekawych wyjazdów:

do Amsterdamu
do Szkocji na wyspę Isle of Sky
na Islandię – Fiordy Zachodnie
w Góry Izerskie w czasie Świąt Bożego Narodzenia

Ach! Cały czas wzdycham i ubolewam, że nie udało nam się zobaczyć tak pięknych miejsc. Wierzę, iż nadrobimy te zaległości.

Jakie podróże udało się zrealizować?

Podróże po Polsce. Ten rok zdecydowanie należał do odkrywania piękna naszego kraju. I tak oto:

1.W styczniu zawitaliśmy do klimatycznej wioski norweskiej Arendel.
Arendel Wioska Norweska. Recenzja.

2.Pojechaliśmy również w Gorce, aby znaleźć zimę. Udało się!
Gorce – w poszukiwaniu zimy. Szlaki i schroniska w drodze na Turbacz.

3. A z Gorców ruszyliśmy w stronę Krakowa.
Kraków – atrakcje na weekend.

Po powrocie do domu planowaliśmy kolejne wyjazdy, kupiliśmy bilety lotnicze, nic jeszcze nie zapowiadało ogólnoświatowej pandemii.

Kolejny wyjazd miał dopiero miejsce w czerwcu. Cóż za dramat dla naszych podróżniczych dusz! Pandemia spowodowała, iż odebrano nam tlen – podróżniczy tlen.

4.W czerwcu ruszyliśmy w kierunku Mazowsza, aby odkryć malownicze miejsce jakim jest Pałac Rozalin, Żelazowa Wola oraz Podkowa Leśna.

Okolice Warszawy – atrakcje. Żelazowa Wola, Podkowa Leśna i Pałac w Rozalinie.

Pałac Rozalin – stylowe miejsce w okolicach Warszawy. Recenzja.

5.Następnie były ukochane Tatry i niezapomniane górskie widoki.

Tatry – polskie szlaki, które warto przejść i zobaczyć.

6.Sierpień przyniósł zmianę podróży z Islandii na Dolny Śląsk, Czeską Szwajcarię i Saksońską Szwajcarię. Było pięknie!

Czeska Szwajcaria, Hrensko – atrakcje, które trzeba zobaczyć.

Niemcy, Saksońska Szwajcaria – Most Bastei.

Dolny Śląsk – lista miejsc, które trzeba zobaczyć. Przewodnik, porady.

Z nadejściem jesieni rozpoczęła się druga fala pandemii – jakże trudniejsza i intensywniejsza.

Zmęczeni sytuacją uciekliśmy na kilka dni do:

7.Domku w lesie na Warmii – opiszę Wam to miejsce w styczniu 2021.

8.Ostatni wyjazd, który odbyliśmy bardzo nas zaskoczył. Koleżanka zaprosiła nas do swojego rustykalnego domu na Kaszubach – do Domu nad Stawem. To był magiczny czas, który wprowadził nas w atmosferę Świąt Bożego Narodzenia.

I tyle! W Internecie widziałam, iż wielu osobom wyjazdy poza Polskę udawało się zrealizować, nawet te dalsze. Nam niestety było w tym aspekcie zdecydowanie pod górkę!

ROK 2020 ZAWODOWO

Podsumowanie roku 2020 - Martyna Soul

Pod tym względem totalne zaskoczenie! Było dobrze, a nawet bardzo dobrze!

Mimo wielu przeciwności losu, które zapewne każdego z nas w tym roku spotykały był to dla mnie rok pełen wyzwań i rozwoju zawodowo – fotograficznego.

Zrealizowałam mnóstwo różnorodnych sesji wnętrz – domów, mieszkań, projektów architektów, hoteli, obiektów deweloperskich, a nawet luksusowego jachtu. Każda z nich wiele wnosiła do mojego zawodowego i fotograficznego życia.

Wiem jaką fotografię wnętrz chcę tworzyć – naturalną i subtelną, pełną duszy, życia i naturalnego światła.

Cieszę się, iż w tym roku postawiłam pierwsze kroki w fotografii wizerunkowej, którą mam zamiar rozwijać dalej w nadchodzącym Nowym Roku 2021. Pierwsze sesje już za mną.

Wiem, że po tylu latach poszukiwań znalazłam prawidłową ścieżkę zawodową. Uwielbiam design, fotografowanie pięknych wnętrz, architekturę. Cieszę się, iż mogę to również łączyć z podróżami. Mam skryte marzenie, aby wykonywać fotografię wnętrz w całej Polsce, a może i kiedyś poza krajem.

Kiedy zaczynałam pracować jako fotograf wnętrz usłyszałam od kogoś – “ale to przecież nudne!”
Ten rodzaj fotografii będzie zapewne nudny, jeśli pozostanie się przy fotografii nieruchomości – fotografowania mieszkań na sprzedaż lub wynajem. Natomiast, kiedy ambitnie wspina się wyżej, czyli fotografuje hotele, restauracje, projekty architektów, a nawet luksusowe jachty, domy itd., współpracuje się ze stylistami wnętrz, z magazynami wnętrzarskimi ta praca jest bardzo rozwijająca, ciekawa. Pracuje się z przyjemnością, poznaje się kreatywnych i twórczych ludzi.

Od samego początku ambitnie podeszłam do wybranej przeze mnie dziedziny fotografii i to zaowocowało. Nie bałam się, przełamywałam bariery w sobie, szłam pod prąd – dziś wiem, że człowiek który się boi, a mimo wszystko działa osiąga wiele. Ten którego strach, zmiany, ryzyko ograniczają i przejmują władzę stoi w miejscu, a w mojej ocenie umiera za życia.

Małym sukcesem, a może i dużym była publikacja moich fotografii z sesji wnętrz na stronie internetowej jednego z prestiżowych magazynów o tematyce wnętrzarskiej w Polsce.

Rok 2020 przyniósł mi wiele dobrego pod względem zawodowym. Mam nadzieję, iż rok kolejny sprawi, że jeszcze bardziej pod tym względem rozkwitnę.

Moją pracą są również social media. Zrealizowałam interesujące współprace komercyjne z przesłaniem, ale i też …. napisałam pierwszego e – booka! Tak! E – book czeka na wydanie, kiedy będą lepsze czasy dla podróżników. Może będzie to rok 2021! Kto wie! W planach mam też inne projekty.

Bloga pisałam regularnie, na chwilę obecną go udoskonalam. Niestety dla blogów podróżniczych ten rok był trudny – ludzie nie czytali o podróżach, zasięgi spadały… – ale nie poddaję się i nadal piszę! Bo to moja pasja! W tym roku opublikowałam na blogu 32 artykuły – całkiem nieźle, jak na czas pandemii!

Przy współpracy z firmą montażową zrealizowaliśmy dwa filmy podróżnicze. Możecie obejrzeć je tutaj:

Tatry

Japonia

Z Michałem stworzyliśmy jeszcze jeden projekt biznesowy, ale o tym może innym razem Wam opowiem – kiedy będzie odpowiedni moment.

Wszystko w imię życia według naszego, własnego pomysłu! Bez schematu, bez narzucania nam co i jak mamy robić, jak się powinno, a jak nie… My mamy nasz plan, nasze cele i nasze pomysły. Nie boimy się ich wdrażać w życie bez względu na to, jak szalone i poza schematem by były! A jeśli coś się nie udaje – nie traktujemy tego jako porażkę, a kolejne doświadczenie, które wzbogaciło nasze życie. Nie zniechęcamy się i idziemy po nasze marzenia dalej!

Zawodowo był to bardzo dobry rok!

PLANY NA ROK 2021

Podsumowanie roku 2020 - Martyna Soul

Po raz pierwszy nie chcę konkretnie planować, bo nie wiem jak będzie. Nie wiem czy pandemia zostanie opanowana, czy wrócimy do normalnego życia. W głowie mam cele, które chciałabym zrealizować i podróże, które chciałabym abyśmy odbyli – wszystko jest bardzo ogólne.

Rok 2020 nauczył mnie, że plany z dnia na dzień mogą lec w gruzach i nie mam na to żadnego wpływu.

1.Chciałabym abyśmy zrobili remont naszego mieszkania, a najlepiej wybudowali leśny domek na wzgórzu – musimy grać w lotto;) “Zwariowałam” na punkcie designu, projektów wnętrzarskich i tak oto marzenie remontowe zrodziło się w mojej głowie.

2.Na pewno fajnym projektem byłoby rozwinięcie bloga o treści wnętrzarskie. Może, może??? Kto wie?

3.Myślę, aby zrealizować podróże outdoorowe – włoskie Dolomity, Austria, Szwajcaria, Gruzja, Szkocja, Islandia, Niemcy, Słowenia…lista nie ma końca. I na pewno w roku 2021 tego wszystkiego ogarnąć się nie da – ani czasowo, ani finansowo. Ale może cokolwiek??? Wierzę, że tak i że w końcu będziemy mogli swobodnie zwiedzać świat.

4.Podróże po Polsce też są w mym soulowym sercu – Pieniny, Tatry, Góry Izerskie…

5.Zawodowo marzą mi się ciekawe sesje zdjęciowe – wnętrzarskie i wizerunkowe, będące wyzwaniem, a może i nawet publikacje fotografii w magazynach wnętrzarskich. Byłoby fajnie! Fotografia pod wzgledem zawodowym jest numerem 1.

Aby tak było trzeba ciężko pracować, rozwijać się, przełamywać bariery i nie poddawać się, kiedy „wiatr wieje w oczy”, „jest pod górkę” lub kiedy coś po prostu nie wychodzi. Takie doświadczenia uczą najwięcej. Ja zawsze jestem otwarta na porażki i niepowodzenia – wiem, że one mnie kształtują i umacniają jako człowieka, mimo że bardzo je przeżywam. A najbardziej pragnę, abym była zdrowa i żeby moja rodzina była zdrowa, bo bez zdrowia nic z powyższych planów nie wyjdzie.

Życzę Wam oraz sobie, aby rok 2021 był już bez trudności związanych z pandemią, abyśmy byli zdrowi i szczęśliwi. Otwierali się na nowości, przełamywali schematy i mieli odwagę żyć po swojemu. Bo w życiu warto iść pod prąd! Jestem tego dowodem już od kilka lat!

Szczęśliwego Nowego Roku!

 

Zdjęcia w artykule nie są mojego autorstwa. Pochodzą ze strony pixabay.com


Więcej osobistych wpisów znajdziecie tutaj:

Osobiście

 

Zapraszam Was również na mój Instagram oraz fanpage na Facebooku.

 

Do zobaczenia gdzieś w drodze!

 

Spodobał Ci się ten wpis i zdjęcia? Podziel się ze znajomymi!